21 mar 2010

Naleśniki szpinakowe pełne serów

Na blogu Alivei zobaczyłam świetny pomysł na naleśniki. Naleśniki jakże inne niż wszystkie. Takie bijące zielenią po oczach. W sam raz na powitanie wiosny.
Aliveo dziękuję za natchnienie !!!
Wykombinowałam więc i ja szpinakowe cudo... choć robiłam je nieco inaczej niż Alivea.



Składniki:

Ciasto:
20 dkg rozmrożonego, podsmażonego szpinaku
1 szklanka mąki tortowej
1 jajko
1 i 1/4 szklanki mleka
1/4 szklanki kwaśnej śmietany
1/2 łyżeczki soli
1/4 łyżeczki mielonego pieprzu
2 łyżki oliwy z oliwek

Farsz:
15 dkg sera typu brie
5 dkg sera feta
10 dkg sera gouda
30 dkg wędzonego boczku
10 dkg pieczarek

Wierzch:
10 dkg sera typu gouda
papryka słodka mielona

Składniki na ciasto mieszamy ze sobą tak by powstało ciasto naleśnikowe.
Smażymy naleśniki.
Boczek kroimy w kostkę, pieczarki w plasterki i smażymy rumieniąc je na patelni.
Na każdy naleśnik układamy boczek z pieczarkami, ser brie oraz ser feta w plasterkach oraz ser gouda starty na tartce o drobnych oczkach.
Zwijamy w naleśniki.
Układamy na naczyniu żaroodpornym.
Posypujemy tartym serem oraz papryką.
Pieczemy przez 15 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni.
Podajemy na gorąco z zestawem surówek.
Ja podałam ją z surówką z kiszonej kapusty... idealnie pasowała :)

8 komentarzy:

Alivea pisze...

Ivon, jakie wspaniałe!!!!
I to nadzienie serowe jak świetnie kontrastuje !
Za takie naleśniki mogłabym Cię po stopach całować, bo ja dziś na obiad tylko mielone miałam :D

ewena pisze...

To ja też biorę ten pomysł, wyglądają świetnie!...:)

mamamarzynia pisze...

O Jezu, powiększyłam se zdjęcie i mało mnie ślina nie udławiła!

Ivon pisze...

ALiveo to ja powinnam Cię po nogach całować bo pomysł na nie to po prostu rewelacja !!! / Buźka
Ewena nawet się nie wahaj tylko je rób.
Mamciu nie dław mi się hihii tylko zaserwuj i Ty takie :) bo ja też się dławiłam na blogu Alivei :)

Olciaky pisze...

Toż to prawdziwe naleśniczki ze szpinakiem!
Super wypasione:)
Pozdrawiam, przepis do zakładek wędruje;)

Ivon pisze...

Olciaky pozdrawiam Cię i ja cieplutko :)

Bareya pisze...

Szpinak uwielbiam. Swietnie sie laczy z roznymi ingriedencjami. Zawsze uzywalem tego mrozonego z paczki ale ostatnio ktos mowil, ze ze swiezego - to jest dopiero niebo w gebie.

Ivon pisze...

Świeży szpinak jest boski. Czekam jak na szpilkach kiedy pojawi się w sklepach :DDD