
Składniki:
3 dkg drożdży
1 łyżeczka cukru
1 łyżeczka soli
1 łyżka masła
ok. 2,5 - 3 szklanki mąki
1/2 szklanki ciepłego mleka
1/2 szklanki wody
4 duże cebule
sól
pieprz czarny mielony
papryka słodka mielona
Cebulę obieramy i ciachamy na talarki.
Podsmażamy ją na ociupince oliwy, aż się "zeszkli", doprawiamy ją do smaku i ją studzimy.
Drożdże rozpuszczamy w ciepłym mleku wraz z cukrem.
Dodajemy pozostałe składniki w wyrabiamy ciasto robotem przez 15 minut.
Ciasto ma mieć konsystencję plasteliny.
Rozwałkowujemy je na grubość 1 cm i szklanką wycinamy kółeczka.
Każde kółeczko smarujemy białkiem, na to kładziemy cebulę i ponownie smarujemy ją delikatnie białkiem.
Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni przez ok. 15 minut.
5 komentarzy:
Mam ochotę na te cebulaczki, ogromną. Ale niestety mam w domu osoby, które cebuli nie znoszą. Echh... Same utrudnienia. ;))
Pozdrawiam!
Też bym je polubiła :))
Uwielbiam je. Uwielbiam cebulę pod każdą postacią i mogę ją jeść codziennie. Surowa, duszona, pieczona... Wspaniałe te cebularzyki :)
Och Iwonka, powiedzmy sobie prawdę: te cebulaczki to najbardziej do PIWA są podchodzące!
P.S. Mieszkam w takim miejscu na Ziemi, że mogę takie zwierzątka złapać w obiektywie bez jeżdżenia 30 kilometrów od miejsca zamieszkania :-)
Mamciu do piwa, o tak masz rację :D
p/s Ja też mam wiewiórki w ilości hurtowej hihii tu gdzie mieszkam. Na świerkach przy moim domu, mają swoje gniazdka :)
Prześlij komentarz