... a pochwał "ku nim" nie było końca.

Składniki:
2,5 dkg drożdży
1 łyżka cukru
45 dkg mąki
3/4 łyżeczki soli
5 ząbków czosnku
2 łyżki śmietany 18%
1 łyżka masła
ok. 1 szklanka ciepłej wody
Drożdże oraz cukier rozpuszczamy w odrobinie wody wraz z łyżeczką mąki.
Odstawiamy na 10 minut, by drożdże zaczęły się "puszyć".
Dodajemy resztę składników wraz z czosnkiem, pokrojonym w kosteczkę.
Ciasto wyrabiamy przez 15 minut robotem.
Formujemy bułeczki - z tej porcji wychodzi 12 sztuk.
Nacinamy je fantazyjnie ;)
Spryskujemy je delikatnie wodą i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 40 minut.
Pamiętajmy by nakryć je ściereczką.
Pieczemy przez ok. 15-18 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni.
Polecam i życzę Wam miłego chrupania podczas śniadania :)))
11 komentarzy:
Czyli dziś nie "waniliowo", tylko"czosnkowo mi..." :)
Bardzo lubię czosnek, a ten przepis wygląda na prosty. Dzięki :-)
Przepiękne kształty mają bułeczki i do tego tak nieśmiało zarumienione. Uwielbiam czosnkowe pieczywko.
bardzo mi się podobają! Notuję przepis :)
hiihii Agatko u mnie ostatnimi czasy rzeczywiście czosnek górą :)))
Grażynko nie mogę dodawać komentarzy na Twoim blogu :(((( Ubolewam nad tym i nie wiem czemu tak się dzieje :((((
Iwonko, te talerze są (a przynajmniej były) na Allegro, wejdź na link, kryjący się pod słowem: pyrolit na moim wpisie o pizzy, tam jest ta aukcja. Ten sprzedawca jest bardzo miły, kupiłam u niego jeszcze kilka rzeczy, są i ładne i praktyczne, z tego pyrolitu właśnie. Piekłam jeszcze w takich kokilkach - ramekinach, idealnie równo piecze się w nich ciasto i praktycznie samo odchodzi.
I dzięki za takie miłe słowa, ja też bardzo lubię u ciebie gościć, chociaż mamy zupełnie inne temperamenty: Ty jesteś taka delikatna i taktowna, a ja - no cóż, czytasz wpisy, to sama wiesz. Marzynia jaka jest - każdy widzi ;-)
Wyjątkowo urodziwe, chociaż na czosnek ostatnio nie mam ochoty to wierzę, że musiały być pyszne i z przyjemnością skorzystam z przepisu :)
bardzo fajny przepis na aromatyczne bułeczki i na dodatek nieskomplikowany - a taki zawsze w cenie ;)
pozdrawiam
Jako miłośniczka czosnku koniecznie muszę wypróbować!!! Prezentują się cudnie, aż ślinka cieknie!Pozdrawiam serdecznie!
Mamciu kupię taki talerz obowiązkowo :) Dziękuję.
Co do temperamentów ? Muszę Cię zaskoczyć może po blogu tego nie widać ale ja też z tych szalonych kobiet jestem hihiii :D
Prześlij komentarz