
Składniki:
3 dkg drożdży
ok. 2,5 - 3 szklanek mąki tortowej
1 szklanka ciepłego mleka
3 łyżki masła
4 łyżki cukru
1/2 łyżeczki soli
2-3 szklanki borówek amerykańskich
cukier
Drożdże i cukier rozpuszczamy w mleku.
Dodajemy pozostałe składniki... po czym wyrabiamy je na gładkie ciasto.
Jeśli wyrabiamy je robotem robimy je do momentu, aż całe ciasto zwinie się w kulę przy mieszadle.
Jeśli zaś ręcznie, wyrabiamy ja tak długo, aż zacznie odchodzić od ręki.
Następnie rozwałkowujemy je i finezyjnie zwijamy wedle upodobań.
Ja po rozwałkowaniu ciasta pokroiłam je w kwadraty 12x12 cm.
Na każdy kwadrat dałam sporą ilość borówek i po 1 łyżeczce cukru kryształu... po czym złożyłam ciasto w kopertkę, sklejając tylko każdy róg ze sobą u jego nasady.
Smarujemy je po wierzchu mlekiem.
Odstawiamy na 10 minut do wyrośnięcia.
Borówczanki pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez 15-18 minut.
24 komentarze:
Ojej, jakie cudne... Pięknie wyglądają. Chętnie wycięgnęłabym po nią dłoń :)
Zapraszam więc do mnie :) Jeszcze kilka zostało :)))
Ależ smakowite paczuszki z równie smakowitym nadzieniem! ;)
Pozdrawiam!
o rny aż się zaśliniłam na samą nazwę a na widok to nie powiem :)) wspaniałe muszą być, mogę też sie poczęstować? za takie cudo dałabym sie pokroić :) pozdrawiam
Ivon,widzę spotkanie u Ciebie, ja tez sie załapię...?
Wyglądają smacznie:)
Smakowicie wyglądają:)
No to czekam, przyjeżdżajcie. Załapiecie się wszystkie. Jak trzeba będzie dopiekę :)
..ale zabawna nazwa :D.. Robiłam takie koperty z jabłkami, z twarogiem, z dżemem. Pyszne są! I ślicznie Ci wyszły :)...
Świetna nazwa... A bułeczki baaaardzo apetyczne!
Pięknie zwinięte, cudowne są!:)
Za pozwoleniem :-) T co widać na zdjęciu, to są czarne jagody.
Nazywanie ich borówkami jest regionalnym krakowskim zwyczajem.
Pozdrawiam Tadeusz
Tadziu na zdjęciu jest borówka amerykańska nie zaś ta nasza borówka leśna zwana jagodą :)
I jeszcze jedno Tadziu to, że na jagody mówi się borówki to wcale nie jest regionalny zwyczaj. Ot jagody noszą nazwę fachową borówki czarnej - a zwyczajowo w całej Polsce mówimy na nie jagody.
Matko, jak malowane... dałabyś jedną :D wspaniałe!! :*
cudne słodkości
urocze:) podobne robiłam z jabłkami, ale borówki jeszcze nie przyszły mi do głowy:)
pyszności! do kawki która teraz piję byłyby idealne...
pyszne, takie wypełnione słodkimi borówkami...
Urocze sa te drozdzowki :) I pysznie wygladaja. Niektorzy to maja dobrze... :))
Ty tu nie zazdrość niektórym tylko ręce "zakasaj" jak mawiała jedna Pani i działaj borówkowo.
Pozdrówka ! Cudnie, że jesteś :) Czekam na wpis na Twoim blogu :)
Jakie śliczne!:)
załapię się chociaż na jedną...? :)
Paula wyjedli wszystkie w ciągu chwili... ale lada dzień będę robić powtórkę z rozrywki więc zapraszam !
:)
cudowna nazwa;)
Buziaki!
Prześlij komentarz