4 gru 2009

Odkąd mieszkam w nowym domku mam takie oto widoki. Nacieszyć się tym nie mogę... i w efekcie końcowym biegam z aparatem i fotografuję wiewiórki. Zaczynają szaleć o świcie... a ja razem z nimi ;)






11 komentarzy:

Agata pisze...

Wcale się Tobie nie dziwię! Sama biegałabym za nimi od świtu!:)

Ivon pisze...

Aguś zapraszam więc do mnie :))))

Gosia pisze...

ojej,alez slodziak!!!!! tez bym biegala,a co :) :)
pozdrawiam :)

asieja pisze...

cudne :)

Robert Gutowski pisze...

Też mam znajomą wiewiórkę... na wsi. Tylko, że ja mam trochę inny zegar biologiczny i moja wiewiórka budzi mnie ganiając po dachu... nie jestem wtedy szczęśliwy... ale jak spotkamy się później jest ok. nie wypominam jej tego :)

Ania vel Vespertine pisze...

Śliczne :)

majka pisze...

Fajne wiewioreczki :) Tez chcialabym miec z okien domu takie widoki :))

witek pisze...

No ładnie, a ja dowiaduję się przypadkiem :)
Pozdrawiam

andzia-35 pisze...

Zdrowych, wesołych świąt!

majka pisze...

Ivon, wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku! Niech sie spelnia Twoje marzenia a kazdy dzien przyniesie z soba jakas mila niespodzianke :)

P.S. Mam nadzieje, ze bedziesz goscic tez czesciej na blogu :))

Ivon pisze...

Dziękuję Wam Wszystkim bardzo bardzo serdecznie !!!!

Przyjmijcie ode mnie życzenia by ten rok był dla Was wyjątkowy. By ziściły się w nim najskrytsze Wasze życzenia.

Pozdrawiam Was gorąco :DDDD